| Pokaz filmu „Takich pieśni sobie szukam” |
|
|
|
| Wpisany przez Anna Kertyczak |
| Środa, 13 stycznia 2010 12:56 |
|
pokaz filmu „Takich pieśni sobie szukam” stworzonego w ramach projektu finansowanego z Programu RITA oraz spotkanie z autorką, Jagną Knittel. 20.01.2010 (środa), początek o godz. 19.00 kluboksięgarnia Bílý Koníček, Państwowe Muzeum Etnograficzne w Warszawie, ul. Kredytowa 1
Podczas spotkania zostaną również zaprezentowane plany związane z kontynuacją projektu „Ukraina archaiczna”. Film powstał pod wpływem spotkania dwóch światów. Jeden z nich to młodzi ludzie z miasta, miłośnicy muzyki tradycyjnej, którzy dotarli na ukraińskie Polesie w poszukiwaniu archaicznych pieśni - chcieli je nagrywać i uczyć się ich. Drugi świat, to wiejscy artyści, śpiewacy, z poleskich wsi Perebrody i Stari Koni leżących na pograniczu ukraińsko-białoruskim. To ludzie, którzy kiedyś pełnili w swej społeczności istotną rolę, a dziś, kiedy od kilkudziesięciu lat muzyka tradycyjna jest tam już zupełnie niepopularna, żyją trochę na marginesie, a ich talenty muzyczne zostały zapomniane - zarówno przez wieś jak i przez nich samych. Ci starzy ludzie dzięki „przybyszom z innego świata” odnaleźli motywację żeby znów śpiewać, poprzez pieśni odżył w nich świat ich młodości. Między nimi a przybyszami z miasta zrodziła się szczególna więź, pogłębiana przez wiele lat, pełna radości z odnalezienia wspólnej pasji jaką jest śpiewanie. Film pokazuje wiejskich wykonawców - ich zmysł artystyczny, ich humor, ich świat, widziane oczami „przybyszów”. Zdjęcia kręcono w latach 2005-2008. Film został zrealizowany w ramach projektu: "Ukraina archaiczna i współczesna – pieśni i ludzie" finansowanego z programu ”Przemiany w regionie” - RITA. Czas filmu – 35 min. Rok produkcji - 2008 Jagna Knittel o projekcie „Ukraina Archaiczna i Współczesna - Pieśni i Ludzie”: „Należę do grupy osób zajmujących się muzyką tradycyjną, fascynatów, która przed laty dotarła do wsi na Polesiu, w poszukiwaniu starych pieśni. Spotkaliśmy tam śpiewaków, starszych ludzi, którzy stali nam się bardzo bliscy i z czasem, ważniejsi od samych pieśni. Wyjazdy na Polesie i spotkania ze śpiewakami ze Starych Koni i Perebrodów stały się częścią naszego życia.Jesteśmy amatorami, nie zajmujemy się folklorem zawodowo. Znamy profesjonalne nagrania, płyty wydawane przez folklorystów, wiemy, że materiał muzyczny z tych terenów jest starannie zbierany przez profesjonalistów z Równego i z Kijowa. Tymczasem nasz projekt powstał po to, aby dodać do pracy profesjonalnych etnomuzykologów nowy element - aby zatrzymać się i pokazać ludzi, konkretnych wykonawców, a nie samą muzykę. Jak wszyscy wiemy, muzyka tradycyjna jest obecnie na wsiach niepopularna, a jej dawni wykonawcy żyją najczęściej w zapomnieniu. Realizując nasz projekt, a w szczególności płytę Polesie - Pieśni i Ludzie, chcieliśmy wydobyć ich z cienia, nobilitować. Aby, po pierwsze, okazać im w ten sposób wdzięczność za to, że obdarowali nas tak hojnie swoimi pieśniami, swoim czasem, życzliwością. Po drugie: aby nobilitować samą muzykę, podnieść jej prestiż w jej własnym środowisku a także uczynić bardziej komunikatywną dla szerszego grona osób, które zwykle w ogóle się z nią nie stykają. W ramach projektu, który realizuje kilka osób z Polski i kilka z Ukrainy, głównie z zespołu Horyna, organizowaliśmy 2 koncerty w Starych Koniach i Perebrodach, gdzie występowaliśmy przed miejscową publicznością wspólnie z miejscowymi wykonawcami śpiewając ich własny, lokalny repertuar. W ten sposób chcieliśmy pokazać mieszkańcom wsi, jak bardzo ta ich muzyka jest dla nas atrakcyjna i jakim szacunkiem darzymy śpiewaków - naszych mistrzów. Powstał film pt.: Takich pieśni sobie szukam, w którym opowiadamy o naszych mistrzach. Wydaliśmy płytę DVD pt. Polesie - Pieśni i Ludzie z filmem, z nagraniami audio pieśni ze wsi Perebrody i Stari Koni oraz z fotografiami z Polesia. Płytę rozdaliśmy śpiewakom, ich dzieciom, szkołom na wsi”. |
| Zmieniony: Środa, 13 stycznia 2010 13:13 |



Zapraszamy na
„Należę do grupy osób zajmujących się muzyką tradycyjną, fascynatów, która przed laty dotarła do wsi na Polesiu, w poszukiwaniu starych pieśni. Spotkaliśmy tam śpiewaków, starszych ludzi, którzy stali nam się bardzo bliscy i z czasem, ważniejsi od samych pieśni. Wyjazdy na Polesie i spotkania ze śpiewakami ze Starych Koni i Perebrodów stały się częścią naszego życia.