|
Petru zrobi w Milesti zieloną szkołę
6 dni gościli w Polsce samorządowcy z Mołdowy. Przyjechali na zaproszenie Stowarzyszenia Ekologiczno-Kulturalnego ZIARNO z Grzybowa, a dzięki finansowemu wsparciu Fundacji Edukacja dla Demokracji, program RITA. Projekt nosi tytuł: : „Bioróżnorodność i rolnictwo ekologiczne – współpraca polsko-mołdawska na rzecz zrównoważonego rozwoju” i jest kontynuacją projektu „Budowanie mostów” sprzed dwóch lat, kiedy to grupa mołdawskiej i polskiej młodzieży w praktyce i teorii poznawała pojęcie zrównoważonego rozwoju i tworzyła własne wizje lepszej przyszłości swoich małych ojczyzn.
Teraz przyjechali dorośli, decydenci z ich miejscowości. 8 wójtów i burmistrzów, wicestarosta Slobozia, dyrektor Departamentu Środowiska miasta stołecznego Kiszyniów, główny konsultant ds. współpracy z samorządami lokalnymi w Ministerstwie Administracji i 2 szefów organizacji pozarządowych. Co ciekawe zarówno z „głównej” Mołdowy, jak i pro-rosyjskiego Naddniestrza. Konkretni, zainteresowani, nie bojący się pytać o wszystko, od pytań o współpracę z organizacjami pozarządowymi po zarobki wójta.
Najpierw w poniedziałek 18 maja po długiej blisko 30 godzinnej podróży z Mołdowy, zajęcia w Grzybowie, prezentacja ośrodka Stowarzyszenia ZIARNO i jego działalności, zwiedzanie gospodarstwa ekologicznego i bio-piekarni Ewy i Petera Stratenwerthów i wieczorem spotkanie z wójtem Słubic, przewodniczącą Rady Gminy i dyrektorkami miejscowych szkół. Jedna z uczestniczek, Ana z Nezavertailovca w Naddniestrzu, komentuje: „dzisiaj tak dużo się zdarzyło, że mogłabym już wrócić i tak bardzo dużo miałabym do opowiadania”. Ale nie, we wtorek grupa wraz z koordynatorką projektu, Ewa Smuk Stratenwerth, wyrusza w czterodniową podróż po Polsce północnej. Będą odwiedzać samorządy: przyjmą ich starostowie Płocka i Brodnicy, w Mazowieckim Urzędzie Marszałkowskim poznają politykę promocji rolnictwa ekologicznego na Mazowszu, ale przede wszystkim będą poznawać konkretne inicjatywy na wsi, inicjatywy, które noszą znamiona „zrównoważonych”, tzn. takich gdzie z równym szacunkiem podchodzi się do środowiska, jak i ekonomii czy spraw społecznych. W Kujawsko-pomorskiem goście z Mołdowy poznają zieloną szkołę w Goreniu i z pracownikiem Gostynińsko-Włocławskiego Parku Krajobrazowego, Leszkiem Urbankiewiczem, ruszą na rowerach po ścieżkach dydaktycznych parku. Odwiedzą też dwa znane gospodarstwa i przetwórnie ekologiczne: Mieczysława Babalskiego, jednego z pionierów rolnictwa ekologicznego w Polsce i młodego rolnika, który gospodarzy na 65 ha – Krystiana Kujawskiego. W Warmińsko-mazurskiem poznają gospodarstwo i młyn wodny Piotra Hillara, znanego od ponad 20 lat rolnika i przetwórcę ekologicznego, który dodatkowo pozyskuje i odsprzedaje do sieci prąd ze swojego młyna. Odwiedzą też gospodarstwo edukacyjne Doroty Łepkowskiej w Godkach pod Olsztynem, gdzie dodatkowo wysłuchają wykładu prof. Józefa Tyburskiego n/t różnorodności biologicznej w rolnictwie. W Benowie w Pomorskiem z podziwem oglądają najnowszy projekt Stowarzyszenia Eko-inicjatywa z Kwidzynia: Ośrodek Aktywności Lokalnej – Zaułek Benowo, wyposażony w nowoczesne kolektory słoneczne i pompę ciepła.
Kiedy w sobotę po przebyciu blisko 1600 km zaczynają oceniać, co z tego, co zobaczyli mogliby zastosować u siebie, wydaje się, że współpraca polsko-mołdawska naprawdę ma przyszłość. Petru Leuca z 5 tysięcznej wsi Milesti, w pierwszej kolejności zrobi u siebie zieloną szkołę na wzór tej w Goreniu, Galina Lachi, wójt Rediul Mare, chciałaby przynajmniej zrobić zieloną klasę, wprowadzić więcej zajęć z ekologii, Pavel Moraru, wiceburmistrz Reziny, chciałby stworzyć sensowny plan gospodarki odpadami oraz zakład komunalny. Większość chce wysłać do nas rolników, aby – po ich przeszkoleniu – wprowadzić w swoich miejscowościach gospodarstwa ekologiczne. Kiedy, Victor Caun z Ministerstwa, zgłasza swoje wątpliwości co do przyszłości rolnictwa ekologicznego w Mołdowie, głośno protestują. W czasie pożegnalnej kolacji , przy dobrym mołdawskim winie, nasi goście wygłaszają toasty, dziękują, cieszą się, że tyle zdobyli doświadczeń, że maja teraz tylu znajomych w Polsce, a że sami poprzez te podróż i wspólne przeżycia – stali się przyjaciółmi.
|